Nowe Forum Gospodarcze - listopad 2002

Magazyn dostępny w kioskach "RUCH", urzędach pocztowych i prenumeracie) w numerze m.in.
(w internecie: na niebiesko pola aktywne, kliknij, a uzyskasz więcej informacji)
Aktualizacja w internecie w miarę napływu informacji, dlatego treść wydania tradycyjnego może się różnić od wydania internetowego.

okladka1.jpg (16146 bytes)

 

Andrychowska debata >>>

Kandydaci na burmistrza miasta na początku mieli po dwie minuty na zaprezentowanie swojego programu, następnie mogli zadawać pytania sobie nawzajem. Po tej rundzie oddano głos publiczności, która na kartkach zadawał pytania kandydatom. Na koniec każdy z kandydatów miał dwie minuty na podsumowanie dyskusji. Zadawano pytania dotyczące życia zawodowego, źródeł utrzymania rodziny, poszczególnych punktów programu wyborczego, itp. W największych opałach znaleźli się Tadeusz Woźniak - jako urzędujący burmistrz, Marek Kowalski - jako były zastępca burmistrza Tadeusza Woźniaka i Marek Drożdż z SLD-UP. Odpowiadać musieli oni na bardzo trudne i drażliwe pytania, co powodowało, iż w niektórych momentach widać było, że "puszczają im nerwy".

Arendarski w Andrychowie   >>>

W spotkaniu, które miało charakter zamknięty, uczestniczyło ponad 150 osób reprezentujących stowarzyszenia przedsiębiorców, kupców o organizacji rzemieślniczych z powiatów oświęcimskiego,wadowickiego  i suskiego. Uczestniczyły m.in. reprezentacje cechów rzemieślniczych z Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic, Andrychowa, Suchej Beskidzkiej i Oświęcimia, Kupcy zrzeszeni w Kongregacji Kupieckiej, pracodawcy ze Związku Pracodawców "Podbeskidzie" oraz oczywiście przedstawiciele poszczególnych oddziałów Stowarzyszenia Przedsiębiorców Małopolski z tych powiatów. W szerokiej gamie problemów poruszanych na plan pierwszy wybijały się te, związane z koniecznością ułatwień dla osób podejmujących własną działalność gospodarczą, pomocy dla przedsiębiorców dających zatrudnienie bezrobotnym oraz relacji na linii przedsiębiorca-urząd.

ARTYSTA MIMO WOLI -
NADAL TWÓRCZY
>>>

Jest taki Oświęcimianin, którego Andrzej Wajda traktuje po koleżeńsku. W biuletynie z filmowego festiwalu w Montecatini jest wymieniany obok Kurosawy i Olbrychskiego a w dziale kultury Księgi Rekordów Guinnessa jego nazwisko znajduje się w tym samym akapicie co imiona wielkich Polaków: Jana Pawła II i Ignacego Jana Paderewskiego.
Minął rok od czasu gdy starałem się opisać twórczą drogę Oświęcimianina artysty filmowca Henryka Lehnerta (Nowe Forum Gospodarcze, n-ry 43-44 do 55-56, listopad 2001 do czerwiec 2002 r.). Wówczas to był czas, by z racji jego 40 letniej międzynarodowej kulturowej działalności, podjęcia próby oceny tego oświęcimskiego polskiego ewenementu jakim jest jego twórczość. Wielu zauważyło jego działalność, że stał się instytucją, i to że zaistniała potrzeba uczestniczenia w jego corocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmów Nieprofesjonalnych "Kochać człowieka".

TRUCHCIKIEM DO DYKTATURY  >>>

Biurokracja polityczna po obu stronach Atlantyku zasmakowała w słowie "demokracja" i ?sprawiedliwość społeczna?, równocześnie robiąc wszystko aby ograniczyć wolność jednostki i zwiększyć ingerencje władzy państwowej, czytaj biurokratów, nad życiem prywatnym i wolnością obywateli. W nowym systemie, biurokraci nie przewidują zagarnięcia władzy przez krwawa rewolucje. Metody zagarnięcia władzy są bardziej wyrafinowane i polegają na ograniczaniu wolności szeregiem drobnych, prawie niezauważalnych przepisów drukowanych w Dziennikach Ustaw, których 99% obywateli nie czyta, a nawet gdyby czytali to język tych ustaw jest dla przeciętnego obywatela nie zrozumiały.
Na dodatek deklaracja "posiadanych wartości" jest sama w sobie absurdalna i nigdy nie może być prawidłowa. Wartość ocenia rynek, a nie jej właściciel. Ktoś może sobie wyobrażać, ze ma dom wartości miliona ale jak nie znajdzie na niego kupca, wartość takiej nieruchomości może być zerowa. Czy wobec tego cala Polska nagle musi wystawić na rynek, wszystko to co posiada, aby poprawnie określić swe wartości?

STRACONA SAMORZĄDNOŚĆ >>>

Rady sołeckie, czy rady osiedlowe straciły zupełnie znaczenie. Nie mają nic do powiedzenia. O wszystkim decydują opłacani urzędnicy. Teraz, przynajmniej teoretycznie, o polityce gminnej decyduje Rada Gminy. Piszę teoretycznie, ponieważ doświadczenie uczy, że to zarząd gminy, a najczęściej burmistrz lub wójt decydowali o tym co działo się w danej gminie. Jednak obecnie nawet i to zlikwidowano! Burmistrza lub wójta wybierać bedziemy w wyborach powszechnych! Zatem warto zadać sobie pytanie: ile społeczeństwo będzie miało w takiej sytuacji do powiedzenia? Czy będzie jedynie wykonawcą woli urzędniczej?
Ale wracając do naszych zebrań mieszkańców. Gdy podczas jednego z takich spotkań mieszkańcy od przedstawiciela władzy usłyszeli, że to się nie da, a tego nie można zrobić, bo nie ma pieniędzy wstał jeden z mieszkańców i powiedział, że oni to zrobią jak dawniej za darmo, w czynie społecznym, na co ów światły przedstawiciel zarządu gminy odpowiedział, że czyny społeczne to były za komuny, a teraz jest demokracja i żadnych czynów społecznych nie będzie. Na co ów tak skarcony, nie przebierając w słowach stwierdził, że on ma w d... taką demokrację, w której nic nie da się zrobić i jego noga więcej na takim zebraniu nie postanie.

PAMIĘCI DYREKTORA PORZYCKIEGO >>>

Dwunastego września podążył do Pana Inżynier Bolesław Porzycki, Ponad trzydzieści lat pracował w AFM, prawie trzynaście - na stanowisku dyrektora tego zakładu. Jego droga zawodowa miała cechy wielce błyskotliwego awansu służbowego. Zaczynał w Normowaniu Pacy, potem - pełnił kierowniczą funkcję w Dziale Technologicznym, by z kolei przejść na funkcję zastępcy Szefa Produkcji. Uzyskał wielostronne przygotowanie warsztatowe, poznał ludzi i był im zawsze życzliwy. Także działalność polityczna i społeczna w zakładzie nie była dlań czasem straconym. Tam też bowiem zajmował się sprawami zakładu oraz załogi. Niebawem, powierzono mu funkcję Dyrektora AFM. Tajniki tej dyrektury pogłębiał nieustannie i to z doskonałymi rezultatami. Uzyskał wybitną wiedzę i takież doświadczenie zawodowe. To wytworzyło i ugruntowało jego autorytet i poważanie u ludzi. Jego można było autentycznie polubić. Skromny, pogodny, taktowny - nigdy nie wywyższał się ani chełpił swoją pozycją. Nie znany też był zarzut by komuś wyrządził przykrość czy tym bardziej krzywdę. Miał mir i poważanie niezwykłe, takie jakie dane jest nielicznym osobowościom najwyższej miary.Jego rola we wdrożeniu nowej generacji zakładowych wyrobów jest niekwestionowalna, bo to on przede wszystkim zdecydował podjąć w AFM tę produkcję oraz cierpliwie i odważnie ją lansował. Nie wszyscy bynajmniej w zakładzie byli jej przychylni.

W numerze również:
Andrychów oczekuje zmian,
Wielka Wronowiecka po rz drugi!
"Po słowie" albo "posłowie"
Pod/koscielne wybory
Bez słów pozegnania!

powrót do spisu treści