Nowe Forum Gospodarcze - luty 2002

Magazyn dostępny w kioskach "RUCH", urzędach pocztowych i prenumeracie, w numerze m.in.
(
w internecie: na niebiesko pola aktywne, kliknij, a uzyskasz więcej informacji). Aktualizacja w internecie w miarę napływu informacji, dlatego treść wydania tradycyjnego może się różnić od wydania internetowego.

Okładka bieżacego numeru NFG 
- kliknij a zobaczysz powiększenie

ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI TAK SZYBKO ODCHODZĄ
ZOSTANĄ PO NICH BUTY I TELEFON GŁUCHY (...)
CHOCIAŻ WIĘKSZYM RYZYKIEM RODZIĆ SIĘ NIŻ UMRZEĆ
KOCHAMY WCIĄŻ ZA MAŁO I STALE ZA PÓŹNO ...

ks. Jan Twardowski

Naszej Koleżance
Monice Kaniowskiej
składamy szczere kondolencje
oraz łączymy się w smutku i żalu
w powodu śmierci
jej Ojca
Śp.P. Stanisława

redakcyjni koledzy
z Nowego Forum Gospodarczego

Co piszą inni:
Świadectwo zbrodni. w: "Dziennik Zachodni" nr 26, 31.01. 2003,
Zaorać Auschwitz? w: "Dziennik Zachodni" nr 26, 31.01. 2003,
Inwestować w Auschwitz!  w: "Dziennik Zachodni"
dodatek "Nad Sołą", nr 26, 31 stycznia 2003, www.naszemiasto.pl

Pechowe Cholerne. w: Dziennik Polski, 31.01.2003.www.dziennik.krakow.pl

Konkurs rozstrzygniety!
KLIKNIJ NA OBRAZEK A DOWIESZ SIĘ SZCZEGÓŁÓW


24 lutego 2003 roku o godz.17,00, odbędzie się noworoczne, uroczyste spotkania środowisk gospodarczych Zachodniej Małopolski. Przewidywane jest uczestnictwo przedstawicieli ok. 20 organizacji i stowarzyszeń gospodarczych. Na spotkanie zostaną zaproszeni także laureaci poprzednich dwóch konkursów! W tym roku spotkanie odbędzie się w Oświęcimiu. Organizatorem spotkania jest oświęcimski oddział Stowarzyszenia Przedsiębiorców Małopolski!
Na spotkanie przyjął zaproszenie Wojewoda Małopolski Pan Jerzy Adamik. Obecnie ustalane jest miejsce spotkania, które pomieści i gości .. i laureatów-wystawców, i da możliwość spokojnego zaparkowania, co niestety było niedociągnięciem ubiegłego roku i za co bijemy się w piersi! Kto został laureatem? Kliknij powyżej lub t u t a j>>>

 

KLIKNIJ NA TYTUŁ A PRZECZYTASZ CAŁY ARTYKUŁ

.

Z życia oświęcimskiego SPM

zarzad_SPM-OswiecimDnia 8 stycznia b.r. miało miejsce spotkanie oświęcimskich członków Stowarzyszenia. W jego trakcie dokonano wyboru do władz Oddziału w Oświęcimiu Stowarzyszenia Przedsiębiorców Małopolski. W skład Zarządu Oddziału SPM w Oświęcimiu weszły następujące osoby: Jarosław Papla - prezes, Dariusz Płoszczyca - wiceprezes, Mirosław Śmielak - skarbnik, Andrzej Szydlik - sekretarz oraz członkowie Tadeusz Kwaśny i Dariusz Śreniawski. Równocześnie, wykorzystując obecność Zbigniewa Grzyba określono zakres działania Oddziału Stowarzyszenia, wykorzystywania "Nowego Forum Gospodarczego" do przekazu informacji i opinii gospodarczych oraz współdziałania z elektoratem Oświęcimskiego Forum Gospodarczego.

Jesteśmy potrzebni

Stowarzyszenie zostało powołane z myślą, aby zAdam Marczyński jednej strony wspomagać przedsiębiorców, rzemieślników i kupców w ich pracy, kontaktach z urzędnikami czy instytucjami, z drugiej natomiast strony informować społeczeństwo o problemach z jakimi borykają się ci, którzy sami pracują i innym dają pracę! Jeśli ludzie dowiadują się, że przedsiębiorca, aby dać pracownikowi pensję, musi wyprodukowany przedmiot lub usługę sprzedać, zapłacić podatki, ZUS-y, i inne obciążenia, a dopiero resztą podzielić się z pracownikiem, zupełnie inaczej patrzą na tych, którzy podjęli trud pracy na własny rachunek!
- Podzielić?
- Tak. Bo przecież pensja pracownika i dochód właściciela pochodzą z tego samego źródła. Przedsiębiorca musi znaleźć kapitał, aby kupić półprodukty konieczne do wykonania jakiejś rzeczy, opłacić prąd, gaz, ogrzewanie, budynek, itp. Musi zorganizować pracę, nadzorować, aby produkt był takiej jakości, aby mógł znaleźć nabywcę. Jeśli nie znajdzie nabywcy, to właściciel firmy będzie musiał dołożyć do niego z własnej kieszeni! To tak jakby te pieniądze wyrzucił w błoto!


Z sercem na dłoni

Sobotni koncert charytatywny przygotowany przez TeatrKoncert Leopold Kozłowski Klezmer's Band Leopolda Kozłowskiego pt. "Rodzynki i migdały - Leopold Kozłowski i przyjaciele", który odbył się 18 stycznia br. spotkał się z dużym aplauzem publiczności zgromadzonej w Państwowej Szkole Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Oświęcimiu. Wysoki poziom artystyczny zapewnili znani krakowscy artyści - Katarzyna Jamróz, Marta Bizoń, Katarzyna Zielińska, Renata Świerczyńska i Andrzej Róg, w wykonaniu których usłyszeliśmy repertuar pieśni żydowskich.
W atmosferę wyśmienitej zabawy wprowadził widzów ostatni klezemer w Europie - Leopold Kozłowski, kompozytor, znany z muzyki m.in. do filmów "Austeria" Jerzego Kawalerowicza i "Wiosennych wód" Jerzego Skolimowskiego.
Koncert został poświęcony pamięci dwójki dzieci z transportu węgierskich Żydów - dziewczynce o imieniu Chana i jej starszemu bratu, którego imienia prawdopodobnie nie poznamy. Oboje zginęli w jednej z komór gazowych Birkenau w 1944 r. Zostały po nich tylko fotografie. Opowiadanie o nich napisał Jerzy Bander (tekst publikujemy w tym wydaniu NFG - dop.red)

Chana i jej brat

Ja żydowski chłopiec urodzony w więzieniu GestapoRosa Gold w Samborze, cudem ocalony z Zagłady, ja, któremu po wyzwoleniu lekarze dawali dwa miesiące do przeżycia, a żyję już sześćdziesiąt lat, ja, niedobitek epoki krematoryjnych pieców wołam do Ciebie Najwyższy z głębokości mego bólu, z głębiny padołu łez słowami liczącej ponad dwa tysiące lat Księgi Hioba:i jej brat, którego imienia nie znamy
3.11. Czemu nie umarłem w łonie matki, nie skonałem, kiedy wyszedłem z jej żywota?
3.13. Leżałbym teraz i odpoczywał, spałbym teraz i zaznał spokoju
3.16. Albo czemu nie byłem jak martwy płód pogrzebany, jak niemowlęta, które nie ujrzały światła?
3.25. Czego lękałem się najbardziej, spotkało mnie, przed czym drżałem, przyszło na mnie.

Sukces Polaka z Columbus

Coraz częściej słyszy się, że polskie uniwersytetyDabrowski_with_President werbują polskich emigrantów do pracy naukowej  w Polsce. Jest to zjawisko jak najbardziej dla Polski korzystne, ponieważ tacy ludzie jak np. Prof. Konrad Dąbrowski, związani sercem z Polska, stanowią pomost dla transferu światowej nauki i technologii do Polski a polscy studenci mają możliwość  włączyć się w prace badawcze prowadzone  na amerykańskich uniwersytetach.
Prof. Konrad Dąbrowski ma w swym dorobku olbrzymia ilość (280) publikacji naukowych i  autorstwo lub współautorstwo w czterech książkach dotyczących biochemii ryb i gospodarki rybackiej.  Sława prof. Dąbrowskiego sięga daleko poza Stany Zjednoczone i Polskę, jako że bierze on udział w projektach w krajach tak odległych jak Peru, Brazylia i Argentyna, gdzie  współpracuje z miejscowymi naukowcami nad biologią i gospodarką rybną dorzecza Amazonki.

Pomieszałem niektórym szyki

We wszystkich podległych mi jednostkach pracowałoW ZOL Grojec ponad trzynaście i pół tysiąca ludzi. Działało siedem związków zawodowych oraz Izba Lekarska i Izba Pielęgniarska. Do dziś pamiętam "pranie", jakie sprawili mi lekarze z Beskidzkiej Izby Lekarskiej, na pierwszym spotkaniu w Izbie. Wysłuchałem spokojnie wszelkich pretensji, żalów, propozycji i dopiero wtedy zabrałem głos. Do spotkania się przygotowałem. Wiedziałem, że podobnie jak w innych środowiskach (miałem doświadczenie z uczelni), również w środowisku lekarskim istnieje swoista rywalizacja pomiędzy poszczególnymi grupami specjalistów, między "nauczycielami" i "uczniami". Wiedziałem również, że mamy wspólny "interes do zrobienia". Nie należałem do żadnej z grup, nie zabiegałem o specjalizacje lekarskie, ordynatury, itp. Po prostu powiedziałem im to wprost. Do dziś pamiętam, jakie wrażenie zrobiło moje stwierdzenie, że nie znam się na medycynie, ale znam się na gospodarce i przyszedłem nie po to aby leczyć ludzi, tylko po to, aby zapewnić środki aby ludzie w przyzwoitych warunkach byli leczeni.

Informacja - Wiedza - Kreatywność

W nowym społeczeństwie informacyjnym coraz częściej więc kapitał ludzki zastępuje kapitał dolarowy. Wiele firm uświadamia sobie zależność swojego istnienia na rynku i swojej konkurencyjności od zasobów intelektualnych. Bardziej oczywista staje się potrzeba szybkiego reagowania na zmiany pojawiające się w otoczeniu a będące wynikiem zmieniającego się świata. Potrzeba takiego działania winna być udziałem nie tylko firm ale również samorządów każdego szczebla, bowiem coraz większą wartość na rynku kapitałowym mają organizacje oparte na wiedzy. Właśnie wiedza staje się czynnikiem wpływającym na wartość firmy, wykorzystującej potencjał intelektualny pracowników w tworzeniu nowych produktów i usług. Przykładem może być wartość giełdowa firmy Microsoft, która w grudniu 1999r. wynosiła 560 mld. USD i plasowała ją na pierwszym miejscu wśród najbogatszych firm świata. Microsoft był wart więcej niż dwanaście największych koncernów samochodowych razem wziętych. Pod względem obrotów prym na świecie wiedzie General Motors, lecz jego wartość giełdowa jest 10 razy mniejsza niż Microsoftu, mimo że GM dysponuje wielokrotnie większym majątkiem materialnym. Microsoft ma tylko komputery i nieporównywalnie mniej budynków. O jego wartości stanowi wiedza pracowników.

Ministerstwo Finansów wyjaśnia

Wpis do ewidencji działalności gospodarczej nie ogranicza podatnika do świadczenia usług wyłącznie na rzecz jednego przedsiębiorcy czy kilku przedsiębiorców. Zatem fakt świadczenia usług dla jednego podmiotu wcale nie oznacza, że nie mamy do czynienia z pozarolniczą działalnością gospodarczą.
Wobec tego nie zmieniły się również zasady odliczania podatku VAT u kontrahentów takich podatników. Kontrahenci ci nie muszą również płacić zaliczek na podatek dochodowy, ani składek ZUS takich podatników. Potwierdza to treść przepisu art. 41 ust. 2 ustawy, który zwalnia płatnika z obowiązku pobierania zaliczek na podatek w przypadku, gdy podatnik złoży oświadczenie, że wykonywane przez niego usługi wchodzą w zakres prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej. Gdyby intencją ustawodawcy było wyłączenie z pozarolniczej działalności gospodarczej działalności prowadzonej przez jednoosobową firmę na rzecz jednego podmiotu - np. na podstawie umowy zlecenia - wówczas odpowiedniej zmianie uległyby również postanowienia art. 41 ust. 2 ustawy.

Kuchnia chińska w Andrychowie

Nie ulega wątpliwości, że Polacy polubili kuchnię azjatycką. Może nie stołują się w restauracjach orientalnych codziennie, ale od czasu do czasu wielu z nas lubi zajrzeć do lokalu gastronomicznego w którym można zjeść smaczne, tanie i ... egzotyczne potrawy. Że nie jest to mało popularny sposób spędzania czasu świadczy fakt powstawania w różnych miastach i miasteczkach restauracji orientalnych.
Do tej pory mieszkańcy Andrychowa, aby zjeść np.: zupę z kurczaka z bambusem i grzybami, kurczaka po pekińsku w cieście, wieprzowinę gu lao, wołowinę po shicuańsku, sajgonki, krewetki, kamaboko, sałatkę dala, i tym podobne przysmaki, musieli prowadzić poszukiwania w okolicznych większych miastach.
Dlatego też miło nam poinformować, iż od 24 stycznia 2003 roku Restauracja Stek-Bar "U Mateusza" zmienia swój wystrój, menu i staje się restauracją orientalną, preferującą dania chińskie i koreańskie. Jeśli goście tego sobie zażyczą będą mogli również zjeść tradycyjne polskie dania.

Wadowicki Maspex kupuje

W dniu 9 stycznia 2003 roku wadowicki MaspexLogo wadowickiego Maspexu zawarł umowę z V Narodowym Funduszem Inwestycyjnym Victoria w sprawie zakupu ponad 33,17% akcji spółki Lubella SA. Wartość transakcji wyniesie ponad 35 mln zł. Wykonanie podpisanej umowy wymaga uzyskania zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Maspex złoży również ofertę na nabycie akcji Lubelli SA pozostałym funduszom i ich zakup może nastąpić w ciągu kilku najbliższych tygodni. Przejęcie kontroli nad Lubellą jest zgodne ze strategią Maspeksu, której celem jest konsekwentne budowanie pozycji najsilniejszej polskiej firmy spożywczej, tak poprzez rozwijanie swoich marek, jak i akwizycje (m.in. Tymbark).

Szkoła przetrwania na rynku pracy

Wielu z nas przekonuje się na własnej skórze, że aby przetrwać na współczesnym rynku pracy musi ciągle podnosić swoje kwalifikacje. Niestety, minęły czasy, że gdy ktoś już raz znalazł pracę, przyzwoicie wykonuje swoje obowiązki, to może spać spokojnie. Nawet się nie obejrzeliśmy, jak sytuacja się zmieniła. Pracując, trzeba ciągle oglądać się za siebie, rozglądać wokół, bowiem przy ciągle kurczącym się rynku pracy, nasza posada jest atrakcyjnym kąskiem, nie tylko dla młodych, żądnych sukcesu "młodych wilczków", ale również jest atrakcyjna dla naszych rówieśników, którzy gotowi są wykonywać naszą pracę, nawet za mniejsze pieniądze.

Zmiany trzeba przyśpieszyć

W epoce feudalnej źródłem konkurencyjności była ziemia i dobre wojsko, które utrzymywało się z uprawy lub grabieży tej ziemi. W epoce powstania i rozwoju przemysłu źródłem konkurencyjności był kapitał z podobną funkcją. Obecnie, gdy jesteśmy na etapie przechodzenia od ery industrialnej do nowego społeczeństwa, źródłem konkurencyjności staje się wiedza. Takie też jest stanowisko wielu autorytetów życia społecznego.
Elementem pośredniczącym w procesie przetwarzania zasobów jest technika. Źródłem i podstawą wszelkich elementów techniki jest wiedza.

Czas oświęcimskiego Zasola

W 1932 r., ledwie w 3 lata po światowym kryzysieBrama b.KL Auschwitz na Zasolu ekonomicznym, na Zasolu dokonuje się "Cud nad Sołą", jak określili to wówczas sami mieszkańcy. Cud ekonomiczny, gdyż wysiłkiem społeczeństwa Oświęcimia i okolic zostaje wybudowany i oddany do użytku budynek Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego im. ks. Stanisława Konarskiego, pełniąc tą rolę do dzisiaj.
Dużą część Osady Barakowej przejmuje Wojsko Polskie, pozostałą część zamieszkują głównie uchodźcy. Przychodzi jednak rok 1940 i Niemcy usuwają wszystkich Polaków z Zasola a w Osadzie Barakowej powstaje Konzentrationslager Auschwitz.

Był sobie ZDK

W październiku 2002 przypadło półwiecze Andrychowskiego Domu Kultury. Niestety, rocznica ta przeszła bez echa. Szkoda! Przez czterdzieści lat (1952-1992) placówka ta działała jako Zakładowy Dom Kultury AZPB, i - moim zdaniem - był to okres szczególnie wybitnych jej dokonań. W roku 1992 Dom Kultury przeszedł w gestię Urzędu Miejskiego Andrychowa. W dalszym ciągu istnieje, działa nadal, wiele się w nim dzieje i dzisiaj, ale z niegdysiejszej świetności ZDK pozostały wspomnienia. Lecz czy tylko wspomnienia? (...) Czasy ZDK oraz czasy nam współczesne trudno by dziś porównywać, czy choćby tylko zestawiać paralelnie. Zmieniło się bowiem tyle, że porównanie byłoby trudne, a w pewnych zakresach - może nawet i w ogóle niemożliwe. Pisząc niniejsze wspomnienie chciałem zaświadczyć o tym, że w Zakładowym Domu Kultury AZPB w Andrychowie działali kiedyś ludzie, którzy w pracy na niwie kultury i sztuki osiągnęli rezultaty niezwykłe, nie oglądając się na apanaże, profity czy choćby tylko zwyczajne uznanie u innych.

Trójwymiarowy świat

W ostatnich latach rozwija się i otacza nas wokół wirtualnyKadr_z_filmu_T-rex świat gier komputerowych i internetu. Niedawno sam Stanisław Lem stwierdził, iż rozwój technik wirtualnej rzeczywistości przerósł dawno prognozy i wizje z jego fantastycznych utworów takich jak Kongres Futurologiczny czy Cyberiada. Wirtualny świat powstaje dzięki technice trójwymiarowych kin.(...) Sposób w jaki oglądamy w nich filmy różni się od tego w zwykłym kinie dwuwymiarowym, nawet tego ze stereofonicznym dźwiękiem.
Najpierw ubieramy specjalne okulary polaryzujące czyli rozszczepiające światło z projektora kinowego, podobne na zewnątrz do tych jakie noszą na przykład narciarze w czasie jazdy na nartach w słońcu. Bowiem to, co bez nich jest tylko zamazanym, dwuwymiarowym i płaskim obrazem, nagle staje się przestrzenne. Poszczególne obiekty zdają się wyskakiwać z ekranu.

 

Młode polskie Kino
Szumowska kręci "ONO"
"Edi" sięgnie po Oscara?

16_letnia_Sandra_Samos_fot_P_BujnowiczRok temu na łamach NFG prognozowaliśmy katastrofę czekającą polską kinematografię, która po okresie krótkiej prosperity w latach 1998-2000 dzięki kasowym sukcesom polskich ekranizacji oraz wsparciu funduszy z telewizji, przyciągała więcej widzów do polskich kin niż filmy amerykańskie. Polskie kino zapewniało wtedy pracę tysiącom osób, kto wie czy nie tylu ile pracuje w dużej stoczni. Teraz amerykanie są w ofensywie, bo Władca pierścieni oraz Harry Potter przyciągają większą widownię w naszym kraju niż ekranizacja "Zemsty", "Pianista" lub film o Chopinie. Filmy o Chopinie i "Wiedźmin" "starych" reżyserów miały małą frekwencję
Dziś nie stać polskiej kinematografii i telewizji na dofinansowanie nawet w jednej trzeciej kosztów produkcji słowacko-polskiego filmu A Holland i 29 - letniej K Adamik o Janosiku (chyba że w ostatniej chwili usłyszymy o tym iż jednak pieniądze się na to znajdą, bo kolejne zdjęcia do tego filmu będą na wiosnę) oraz na dofinansowanie filmów wielu młodych twórców.

 

WIĘCEJ W NUMERZE PAPIEROWYM NFG

 

Spis treści